poniedziałek, 26 listopada 2012

Wyjrzyj przez okno. Co widzisz?

  






 Z reguły zachwycanie się ciekawymi dodatkami, ekstrawaganckimi butami czy oryginalnymi ubraniami kończy się do zamknięcia gazety lub wyłączenia komputera. Na naszych ulicach panują szaro-bure kreacje.
Jest to związane z brakiem odwagi i strachem przed narażeniem się na śmieszność. Za dziewczynami w butach o 14cm obcasie i strojnymi kombinacjami oglądamy się z nutką zainteresowania ale przeważa nad nią pogarda. "Ale się wystroiła" lecą komentarze. A ja pytam się, dlaczego? Przecież to świadczy źle nie o tych dziewczynach a osobach komentujących czy też obserwujących. Chciałabym żyć w Mediolanie lub w Paryżu bo tam nie tylko miałabym dostęp do NIE masowych kolekcji ale też nikt nie dziwił by się temu jak wyglądam. Oczywiście moja garderoba nie jest w 100% uzupełniona ale jest to związane z tym, że tak na dobrą sprawę to ja sama na nią zarobiłam. A studentce stacjonarnej niestety ciężko znaleźć pracę. I tak jestem z niej dumna, bo pozostało mi niewiele detali do jej całkowitego uzupełnienia. Ale wracając do tematu. U nas nawet w sklepach nie ma wielu tak fascynujących rzeczy jakie zdarza mi się oglądać w internecie. Szkoda też, że second handy nie są tak wspaniale zaopatrzone jak te w największych miastach. Co zabawne, to u nich nawet ceny są atrakcyjniejsze.
  Powinniśmy pamiętać, że strój nie powinien być dopasowany tylko do okoliczności ale także naszego charakteru. "Jak Cię widzą, tak Cię piszą" powiedział kiedyś ktoś bardzo mądry. A teraz mamy tyle możliwości, że aż zal było by nie skorzystać. A w imię tych możliwości, w wolnym czasie planuję znaleźć strony internetowe z niebanalnymi ubraniami. Może odrobinę boję się jej zamawiać ze względu na to, czy będą na mnie dobrze leżały ale okazałabym się być hipokrytką, gdyby to była przeszkoda w odnalezieniu czegoś pięknego w stercie masowego braku indywidualizmu.