czwartek, 20 grudnia 2012

Bra-fitting

    Czy jest jakaś osoba, która o słyszała o tym zawodzie? Sądząc po doborze staników przez znane mi panie, raczej nie jest to znana profesja. Bra-fitting polega na prawidłowym doborze stanika do sylwetki. Poprzez zmierzenie pań, można dopasować obwód i miseczkę a jest to o tyle ważne, bo noszenie nieprawidłowego biustonosza może spowodować:
-uniemożliwianie prawidłowego i swobodnego przepływu krwi oraz chłonki
-wywoływanie ucisku na nerwy międzyżebrowe.
- zbyt małe miseczki uciskają skórę pod fałdem podsutkowym , przyczyniając się do powstania guzków w obrębie węzłów chłonnych i  pod pachami
-nosząc niewłaściwy biustonosz mogą pojawić się bóle piersi czy zmiany skórne (zaczerwienie i obrzęk      piersi)
-w przypadku kobiet karmiących źle dobrany biustonosz może doprowadzić do zastoju pokarmu w piersiach(powstają wówczas ropnie)
-źle dobrany stanik znacznie deformuje piersi, przyczynia się do utraty ich jędrności, a niekiedy także powoduje powstanie rozstępów. 
-bóle kręgosłupa
  W Polsce panuje mit 75B. Zdecydowana większość młodych dziewczyn nosi taki stanik będąc przekonane, że to jest ich rozmiar. Nie wiem, skąd ten pomysł ale oczywiście znam ten problem z autopsji:) Przez długi, na prawdę długi okres czasu nosiłam te nieszczęsne staniki w których oczywiście było mi bardzo niewygodnie. Nie zdawałam sobie sprawy z wymienionych przeze mnie powyższych konsekwencji. Po większej niż dostawałam dotychczas wypłacie, postanowiłam kupić sobie ładną bieliznę. Pani w sklepie złapała się za głowę widząc, co mam w obrębie klatki piersiowej. Słysząc, że stanik jest za mały, pokornie ruszyłam do półki ze stanikami o rozmiar większymi. Nim zdążyłam tan dojść, pani bra-fitterka zastąpiła mi drogę i pokierowała do biustonoszy o 2rozmiary większe niż dotychczas nosiłam. Chciałam popukać się po głowie nad jej pomysłem, przecież utożsamiałam się z łodzią płaskodenną, co ona będzie mi wmawiała, że ja miseczkę D mam, przecież nie potrzebuję dodatkowego miejsca na chowanie portfela czy czegoś innego. Ale gdy przymierzyłam, faktycznie miała rację. Było o wiele WYGODNIEJ. Biust się ładniej prezentował, ładniej układało się nawet ubranie. Wyszło na jaw,że pomyliłam się nie tylko odnośnie miseczki, ale i obwodu, bo powinnam nosić nie 75 a 70. I tak, w ten oto sposób, mit 75B został obalony. Dlatego drogie panie, miejcie na uwadze swoje nie tylko piękno ale także zdrowie i nalegam na odwiedzenie dobrego sklepu z bielizną-tam ta pewno wykwalifikowany personel pomoże dobrać odpowiednią bieliznę ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz