niedziela, 30 grudnia 2012

Dzień dobry!

                                             
  Najwyższa pora wreszcie się ogarnąć i przygotować do wyjścia! Jedziemy dzisiaj z Łukaszem i jego siostrą
w poszukiwaniu dla niej sukienki na studniówkę. Może uda się znaleźć też coś dla mnie;) To niesamowite, ile teraz ludzi jest w centrach handlowych. Gdy byłam ostatnio na zakupach, jakaś kobieta
( z autentycznym szałem w oczach! ) rzuciła się na bluzkę, którą oglądałam, wyrwała mi ją z ręki, zaczęła dyszeć ze szczęścia, że ją "zdobyła". Po czym zaczęła się rozglądać czy czasem ktoś nie obserwował jej chwalebnego czynu. Jakiż sens byłoby się jej upierać? Najprawdopodobniej doszło by do aktu dewastacji powyższego artykułu a jakoś nie miałam ochoty użerać się z tą panią. Zastanawia mnie tylko fakt, jak ona ma zamiar wcisnąć tam swoje fałdki :>
  A swoją drogą to ciekawe, że aż tak szalejemy i gubimy się w tym materializmie. To niesamowite, że pogoń za pozornym szczęściem posiadania czegoś przesłania nam inne, wyższe wartości...

2 komentarze:

  1. sorry, że się czepię, ale nie wiedziałem, że Łukasz to ona^^
    piotrek

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah masz rację,Piotrze:D nie zwróciłam uwagi na ten karygodny błąd;D

    OdpowiedzUsuń