poniedziałek, 3 grudnia 2012

Hej hej!










 Dawno nic nie pisałam, zważywszy na fakt, że wcześniej dodawałam nawet i dwa posty dziennie. No ale wyszło trochę rzeczy do pozałatwiania, których spora część już odeszła w zapomnienie.

  Przyglądałam się uważnie Maszczce, parę badań percepcyjnych, wizualnych oraz jakościowych i doszłam do wniosku, że jej mięciutkie, milutkie i cieplutkie futerko świetnie nadawałoby się na sweter! Chyba po jej wizycie u fryzjera poproszę panią o spakowanie mi ich kudłów do siatki ;D Maszóweczka stylóweczka czy jakoś tak :F
  To niesamowite, jak szybko zleciał czas od października- dopiero co żegnaliśmy się z wakacjami a witaliśmy z nowym rokiem akademickim a tu już święta i.... No i oczywiście sesja. Na którą wszyscy studenci czekają z niecierpliwością. Ja w szczególności. Nie mogę się doczekać, uwielbiam to napięcie oraz towarzyszący mu stres.... Hahaha żartowałam;D To czego faktycznie nie mogę się doczekać to tych tradycyjnych dwunastu potraw no i oczywiście prezentów! W każdym z nas drzemie dziecko, które obserwuje świąteczne drzewko z błyskiem w oku. Aż wstyd się przyznać ale pod tym względem jestem o wiele bardziej niecierpliwa od dzieciaków i wysyłam je co chwila do Dziadka, żeby uprosiły go o otwarcie ich przed kolacją;D
  Porównując wydarzenia sprzed zaledwie roku czasu, mam wrażenie, że wiele rzeczy się zupełnie pozmieniało. Czy to można nazwać wchodzeniem w dorosłość? Kiedyś jeszcze czas nie miał tak ogromnego znaczenia. Nowy rok kojarzył się głównie z zabawą sylwestrową i zbliżającymi się feriami świątecznymi. Teraz zastawiam się nad pracą wakacyjną za granicą i tematem pracy licencjackiej. A dopiero co była przecież inauguracja!...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz