sobota, 24 listopada 2012




 Do wyjścia została niecała godzina a ja dalej szperam w zdjęciach i internecie w poszukiwaniu inspiracji. Nie mam pomysłu w co się ubrać! To zabawne, bo nigdy nie miałam z tym problemu a ponadto już wcześniej wpadłam na konkretny pomysł.  Ale jednak nie przemawia do mnie w 100%. Makijaż i fryzura zrobiona więc zawsze to z głowy mniej^^ Myślę, że chociaż z tym dobrze trafiłam ;)

piątek, 23 listopada 2012

czwartek, 22 listopada 2012

Na codzień

Od momentu wejścia w posiadanie tej bluzki miałam problem- z czym by tu ją zestawić, jak przełamać raczej sportowy charakter? Az nagle wpadłam na pewien pomysł. Na razie wrzucam zdjęcia dodatków i ubrań, które na siebie założę w dniu jutrzejszym. A efekt będzie można zobaczyć jutro! :)

  Pewien problem był też z zawieszką-krzyżem, którą dostałam od mamy ho ho ho! Jakieś osiem lat temu! Nie mniej jednak rewelacyjnie sprawdza się w roli kolczyka ;)

Urodzinowe dylematy

  Już jutro nastąpi pamiętny dzień! Będę mogła legalnie iść z przyjaciółką na piwo i nikt nie posądzi mnie o demoralizowanie nieletniej ;) Zastanawialiśmy się z chłopakiem jaki by zrobić jej prezent. Wszelkiego rodzaju wibratory, Kamasutry "drzewka urodzaju" i te inne uważam za oklepane.

Trochę historii


Kiedy sięgam pamięcią wstecz, przypominają mi się cudowne rzeczy. Szkolne przypały, koncerty, wagary i wiele innych. Nie ma nic takiego w moim życiu, czego mogłabym żałować. No, może jednak jest-że nie kopnęłam w pewnych sytuacjach rozsądku ;) Porównując siebie z przed dwóch lat, zastawiam się, jak bardzo się od tamtej pory zmieniłam. Oczywiście każdego z nas to dotyczy. Nie mniej jednak u mnie te zmiany miały charakter diametralny. Od punkówy po dziewczynę, jaką można zobaczyć na zdjęciach.

środa, 21 listopada 2012

W krzywym zwierciadle










 Ile to się debatuje odnośnie operacji plastycznych-robić, czy nie robić? Spora większość ludzi uważa, że piękno tkwi w naturalnym wyglądzie. Czyli mam tu na myśli nie osobę, której hasłem życiowym jest "jakim Panie Boże mnie stworzyłeś takim mnie mosz" ale oczywiście tę dbającą o siebie- zarówno w kwestii wizualnej jak i tej psychicznej. Tyle się mówi, że bardzo łatwo zatrzeć granicę miedzy jedną operacją a kilkudziesięcioma- skoro zaczęło się to robić, lepiej się wygląda no to czemu nie pozwolić sobie na następną? Skoro mam piękny biust,nos to może pora na nowe i cudowne pośladki,usta,brzuch (...) i tak dalej, i tak dalej. 

wtorek, 20 listopada 2012

Test na spostrzegawczość


A tak swoją drogą- idąc najczęściej uczęszczaną ulicą mojego miasta zauważyłam ogłoszenie opatrzone ciekawym napisem. Dopiero po dokładniejszym obejrzeniu tegoż ogłoszenia widać, że autor nie miał na myśli żadnego ze znanych mu emo a informował klientów o rEMOncie lokalu ;)

Zwykły-niezwykły dzień

Moja dzisiejsza stylizacja
  W studenckim życiu doceniam między innymi to,że są w ciągu tygodnia dni wolne od zajęć. A jako,że my mamy ruchomy plan to nigdy nie wiadomo kiedy spotka nas ta przyjemność. Jak się łatwo domyśleć, właśnie dzisiaj ten dzień miał miejsce.

Z krzaczastych po anorektyczne gąsienice

  Zastanawia mnie pewna kwestia. Zauważyłam, że spora część pań ma dziwne upodobanie odnośnie dokonywania aktu sabotażu na swojej urodzie. Nie mogę zrozumieć dlaczego z nabożną czcią wyrywają sobie brwi w ten sposób, że można by śmiało je posądzić o niedostrzeżenie różnicy między regulacją a depilacją. Im mniej tym lepiej jest świetną zasadą a i owszem- w przypadku, dajmy na to makijażu. Co nie oznacza, że dobrze jest też się prawie w ogóle nie pomalować. Ale wracając do tematu!! O ile prościej jest pójść do salonu kosmetycznego i poprosić, doświadczoną w tym temacie, panią kosmetyczkę o regulację? To kosztuje w granicach 12 złoty a potem można już spokojnie samemu się za to zabrać, wiadomo że dopiero wtedy, gdy włoski zaczynają odrastać.
  Na załączonym obrazku widać chyba "magię ładnych brwi" ;)

poniedziałek, 19 listopada 2012

Masza zwana niedźwiedziem

  A tak na marginesie- kto by podejrzewał tak urocze maleństwo o tak potężne chrapanie, że nie można się zabrać za naukę referatu na fizjologię? ;)

Co jak i dlaczego,czyli to,co tygryski lubią najbardziej

   Hop hop! No i spełniło się moje marzenie! To taki prezent od faceta-to właśnie on zaprojektował mi tę stronę. Być może jego pobudki nie wiązały się tylko i wyłącznie z altruizmem- myślę, że miał już dość mojego biadolenia odnośnie prowadzenia bloga. Poza tym pewnie myśli, że tu się wystarczająco wygadam, dzięki czemu nie bd musiał wysłuchiwać moich wynurzeń odnośnie torebki-którą-chcę-muszę-mieć czy też widziałam-przepięny-sweter ! nie ukrywam,że na tym punkcie mam swego rodzaju skrzywienie- daj mi bony na zakupy w galerii i cały wolny dzień a będę szczęśliwa biegała od sklepu do sklepu w poszukiwaniu tej jedynej, niepowtarzalnej rzeczy, która zostanie wprowadzona do mojej kolekcji. Albo od second hamd'u do second hand'u! Czy to nie jest prawdziwa przyjemność odnaleźć przepiękną, jedyną w swoim rodzaju perełkę w ogromniej stercie ubrań? W dodatku nie będzie nikomu szkoda ją przerobić i ozdobić po swojemu:)


 Moja ulubiona spódniczka kupiona w Stradivariusie. Całe piękno tkwi w jej prostocie- pasuje do wszystkiego, jest łatwo ją wystylizować.



  Jedna z moich koncepcji wygląda tak

  Nie ukrywam,że jestem nią zachwycona:> Do kompletnego look'u brakuje tylko moich ukochanych szpilek koloru karmelowego. A gdy bardzo spieszy mi się na autobus to szpilki w rękę a na stopy baletki- bieganie na 13,5cm obcasach nie jest moją mocną stroną ;)