poniedziałek, 18 listopada 2013

!

 Upraszczając - facet po raz pierwszy występuje przed publicznością, ba - przed kimkolwiek! Nikt inny, nie wyłączając jego rodziców, nie słyszał jego śpiewu. Niesamowity:) Wkrótce coś napiszę!

środa, 18 września 2013

CO Z TĄ POLSKĄ?!

 
weheartit.com

  Życie w Polsce nie jest łatwe. Beznadziejni politycy martwiący się o swoje własne potrzeby, wzrost bezrobocia i podatków, zamykanie szkół i przedszkoli... Trudno się dziwić, że coraz częściej narzekamy. Ileż można się zachwycać ześwirowanym wróblem czy promieniami Słońca okalającymi różany ogród? Ble. Podróż na Rygi extra klasą gwarantowana.

sobota, 14 września 2013

OBIECANE,DOTRZYMANE

Nosz kurde blade! Czy może mi ktoś powiedzieć, dlaczego yt.pl przestał współgrać z bloggerem? Czy tam na odwrót? Tak czy inaczej, THE MOODY BLUES NIGHT IN THE WHITE SATIN

O, a jeśli ktoś ma ochotę poznać Kielce a moje rodzinne miasto z zupełnie innej, aniżeli scyzorykowej strony, zapraszam TUTAJ

piątek, 13 września 2013

SŁÓW KILKA O...

                              
weheartit.com

Miło wrócić do Polski i zobaczyć, że po tak długiej nieobecności ma się stałych odbiorców a co więcej - ich liczba ciągle rośnie:> Tak jak kiedyś mówiłam, nie mam tam dostępu do internetu, kablówki i tak dalej i tak dalej - jako, że jeszcze nie "szprecham" tylko posługuję się angielskim, marny mam pożytek z radia. Oczywiście nie oznacza to, że nie przywiozłam ze sobą nowych tekstów - trochę ich naskrobałam a co więcej, wróciłam z "lepszym warsztatem" a także nowym spojrzeniem na świat. Co się u mnie zmieniło? Mięśni przybyło, włosy urosły ( i tak je ciachnę, już są za długie ) w dodatku au naturel kam bek w związku z powyższym koniec z koloryzacją po wieki wieków amen. W tym roku piszę licencjat, wbrew pozorom, dla osoby, której pasją jest pisanie i czytanie - wcale mnie to nie cieszy. Ble. Ach i kupiłam piękną, włoską, skórzaną torebkę - jej niezaprzeczalne piękno i istnienie zasługuje na osobny felieton i sesję zdjęciową, czego oczywiście możecie się spodziewać. Adres też podam, a może nawet i odnośnik umieszczę. Ach i polecam nałogowe słuchanie piosenki którą zamieszczam, jest cudowna, romantyczna, liryczna i piękna jak kwitnące kwiaty wiśni :>

                                                            BLOGGER SZWANKUJE. PIOSENKA PÓŹNIEJ!


środa, 11 września 2013

czwartek, 22 sierpnia 2013

NAJPROSTSZE I NAJSMACZNIEJSZE SPOSOBY ZRZUCENIA WAGI

                                 
weheartit.com


  Kwestią oczywistą jest to, że każdy marzy o szczupłym i pięknym ciele. To znaczy, są też i takie przypadki, kiedy to ” very big size ” jest bardziej pociągający niż wszystko inne razem wzięte ( patrz – przypadek najgrubszej kobiety wg. Światowych Rekordów Guinnessa – facet z miłości do swej połówki, tuczył ją jak gęś. Najwyraźniej lubili wszystko, co duże… ) ale tego rozważać nie będę.      Takich akcji mamy tysiące więc zbędne są tutaj moje słowa.

   Sposobów na utrzymanie, tudzież otrzymanie, wymarzonej sylwetki jest więcej, niż mam włosów na głowie. Ich również jest dużo, serio. Herbatki ziołowe, tabletki różnej maści, picie octu jabłkowego ( smacznego! ), wchłanianie wody niegazowanej na potęgę przed/zamiast posiłków i tak dalej, i tak dalej.

   Ostatnio szperałam z nudów w internecie w poszukiwaniu coraz to bardziej absurdalnych sposobów na pozbycie się zbędnej tkani tłuszczowej. Stwierdzam, że niektórzy ludzie powinni zamiast odchudzania, być odwiezieni do szpitala psychiatrycznego. Koniecznie na sygnale, koniecznie w kaftaniku.

wtorek, 13 sierpnia 2013

:>

     Krążą plotki, że Robin szukał inspiracji w swym utworze ;) Napiszę później coś konkretnego, na razie zachęcam do obejrzenia!:>

sobota, 10 sierpnia 2013

TYM OPTYMISTYCZNYM AKCENTEM...

 
    Nie mam dzisiaj za bardzo czasu na pisanie felietonu, więc postanowiłam podzielić się z wami taką oto optymistyczną balladą. Z pewnością ociepli wam ten ponury i brzydki dzień!:>

czwartek, 8 sierpnia 2013

HATERS GONNA HATE!



weheartit.com

  O zazdrości już było, zatem pora na temat trochę inny. Wspominałam o nim w ostatnim poście – mianowicie mam na myśli o HEJTOWANIE.
  
  Zauważyliście, że ostatnimi czasy ramię w ramię z lansem idzie nienawiść względem innych osób? Może nienawiść to zbyt duże słowo. Użyłam je oczywiście celowo, nie od dziś wiadomo, iż jest ono polskim odpowiednikiem słowa hate. Zniszczyć, zgnoić, wyzwać ku aplauzie publiczność – to jest to, co dzieje się w internecie a ostatnimi czasy wchodzi również na piedestał życia realnego. Publika cieszy się, gdy głupawo ktoś miesza z błotem drugą osobę, nie zważając na jej intencje. Śmiem twierdzić, że wynika to z chęci poklasku oraz czających się kompleksów. Pseudointeligentów mamy ostatnio zatrzęsienie –

środa, 7 sierpnia 2013

DZIECI INSTAGRAMU

     

  W dzisiejszych czasach, lans jest miarą wartości drugiego człowieka. Ilość przeczytanych książek czy też zdobyte wyżyny dziedzin intelektualnych są czymś śmiesznym i przestarzałym. A może nie zauważyliście tego? 
  
 Jeden z najprostszych przykładów! Masz konto na fejsiku? Na pewno masz, nawet jeśli go nie używasz. Przeglądając tablicę czy też profile, większość znajomych dokumentuje wszystko, co podkreślałoby o tym, że jacy są kul i trendi oraz souszybyl. W gruncie rzeczy wszyscy inni mają to głęboko w nosie. Jakieś wnioski? Ci oto osobnicy robią to tylko by udowodnić coś ( jw. ) sobie samym.   
  ( Rozpatrzmy na przykładzie Zenka Pierdoły ) Pobudki mogą być różne - rzuciła mnie ukochana więc pokażę jej, że się świetnie bawię sam ze sobą ( jakkolwiek to zabrzmiało. Ble. ). Nikt mnie nie zaprasza na imprezy tak więc udowodnię im, że

środa, 31 lipca 2013

PRZEMYŚLEŃ CIĄG DALSZY.

     
    
Wrrróciłam! Tam, gdzie pomieszkiwałam internetu nie było. Komputera w sumie też, podobnie jak i telewizora. Nie, nie trzymali mnie tam siłą i tak, był to kraj wysoce cywilizowany. Radio za to miałam... Co ciekawe, brak wymienionych wyżej dóbr ówczesnych czasów, wcale mi nie doskwierał - wręcz przeciwnie. Mogłam zgłębić własne ja i takie tam. Doszłam do wniosku, że mam paskudny charakter, tak więc na tym przemyślenia skończyłam.
   Napracować się niestety nie napracowałam tyle ile chciałam, ale wiecie - pod tym względem ciągle mi mało więc nawet w kopalni mrówczych konserwowych jaj byłoby mi mało (jasne, że to surrealistyczna metafora, bo niby co by to miało być? Chyba, że istnieje coś takiego w równoległym wszechświecie no to może... ). Co robiłam to nie powiem bo i tak mi nie uwierzycie. Kirnes odwiedziłam nawet...   
  Po powrocie z Niemiec do Polski stwierdzam, że jesteśmy  nudnym, zakompleksionym i zapatrzonym na zachód krajem. Namnożyło się w internetach jakichś nowych, dziwnych dziewuszyn, które zasłynęły dzięki kolczykowi w stopie i litrze lakieru na grzywce. Mnożą się i mnożą na

sobota, 1 czerwca 2013

KAŻDY MA PRAWO DO GODNEGO ŻYCIA!

                      

 Zawiłości mentalności ludzkiej są równie tajemnicze co światy równoległe. Nikt nie pozna ich tajemnic, bo to po prostu niemożliwe. No, chyba, że coś w stylu sceny końcowej filmu Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki. 
  Zastanawiającym jest fakt dziwnego sposobu na niesienie pomocy innym. To znaczy nie, chęć i wszelaka próba pomocy jest czynem chwalebnym. Tylko mnie dziwi coś zupełnie innego - prościej nam wysłać sms do Fundacji TVN niż zaprosić na obiad dziecko sąsiadów, które najprawdopodobniej jadło cokolwiek 2 dni temu. 
  Jeśli chodzi zaś o osoby rządzące państwami ( spora większość przypadków ) wolą wysyłać swoje wojska do Iraku aniżeli zainteresować się przede wszystkim 100% opieką swoich obywatelów ( a co za tym idzie, przyszłych wyborców! ). Chyba lepiej wysłać Czerwony Krzyż zapakowany po brzegi lekarstwami, wodą, żywnością oraz ubraniami niż uzbrojonych po zęby żołnierzy?... No, chyba, że ja się faktycznie nie znam i plotę trzy po trzy.
  A co odnośnie pomocy tym, którzy głosu nie mają? Mam tu na myśli futrzanych przyjaciół. Coraz bardziej niepokojącym

wtorek, 28 maja 2013

SŁÓW KILKA O TYM, CO W TRAWIE PISZCZY

         
tojedobre.pl

Moi drodzy. Niestety ale nie mamy możliwości luźnej wypowiedzi w kwestii nurtujących nas spraw. Media kłamią, Królowa Matka nie lubi księżnej Dajany a Ziemia nie jest płaska. Z takimi to właśnie faktami miałam dzisiaj styczność. To znaczy nie, mogę mówić i myśleć to, co chcę, nikt mi tego nie zabroni, ale coś jednak jest w tym, że pewna stacja telewizyjna ( nie będę mówiła, jaka bo jeszcze do sądu mnie pozwą!... ) manipuluje wypowiedziami pewnej posłanki ( jw! ) przez co to, co oglądaliście dotychczas w wiadomościach jest nieprawdą. Co prawda ja i tak swoje wiem, tej pani i tak nie lubię ( jest nieokrzesana i niekulturalna. Co więcej, przeczy sama sobie! ) a jedynym plusem, jaki niestety muszę jej przyznać to to, że otwarcie dzieli się z nami swoim zdaniem. Pomijam sposób, w jaki to robi, stwierdzam sam fakt. Nie, nie jestem otwartą przeciwniczką PiS ( o ile dobrze pamiętam, wypowiedziałam się odnośnie JEDNEJ osoby a nie całej partii, ponadto skrytykowałam wszystkich posłów, jakby nie patrzeć ) ani PO ani także żadnej innej partii politycznej. Szanuję i poważam konkretne osoby rządzące naszym krajem a jakie, to guzik powinno was to obchodzić. No, to tyle w tym temacie. Miejcie jednak pewność, że jeszcze was kiedyś zaskoczę, co z pewnością zdejmie sen z waszych powiek:>

sobota, 25 maja 2013

RIP TOREBKI [*] CZYLI DLACZEGO NIE WARTO KUPOWAĆ W NEW LOOK

                  
kobietamag.pl

  Zawiodłam się po raz kolejny. Niestety! Kupiłam torebkę w New Look za 150zł ( eko skóra. Uważam cenę nieadekwatną do materiału z jakiego została wykonana ale sprawiała wrażenie "solidnej" )jakieś dwa tygodnie temu. Tego samego dnia wieczorem zorientowałam się, że jest ona uszkodzona - ekspedientka w trakcie aplikacji tejże torebki wyczyniała z nią cuda niewidy - wygibas w prawo, wygibas w lewo, lekki podskok, skłon - jęcząc przy tym niemiłosiernie, że siatka taka mała, ona też a torebka taka duża! Ojej! Ile

czwartek, 23 maja 2013

Dawno żadnego zdjęcia nie było to jest!O!

fot. Michał Jaroń

KRYSTYNA PAWŁOWICZ NA PREZYDENTA POLSKI!!


419676_129741647192973_988213813_n
kwejk.pl
  Obudziłam się dzisiaj w środku nocy zlana potem. Kilkakrotnie uszczypawszy się w ramię, uświadomiłam sobie, że to był tylko sen. Dzięki Bogu! Wiecie, co mnie tak przeraziło? Krystyna Pawłowicz prezydentem Polski.


 W moim śnie ( tfu. Koszmarze, psiakrew! ) ta kobieta wszczęła wojnę z Rosją ( patrz – katastrofa smoleńska ), rozkazała publicznej egzekucji homoseksualistów a tych, którzy obiecali poprawę zamknęła w szpitalach psychiatrycznych. Na posłankę Annę Grodzką wydała ekskomunikę zaś kobiety biorące udział w Marszu Szmat przywiązała nago do pręgierza.
   Wydawać by się mogło, że to, co zagościło nocą w moim śnie jest kompletną abstrakcją,

poniedziałek, 20 maja 2013

PROSTO

                      
 Jeśli z ogromną niecierpliwością ( nie ukrywam, ja również ) oczekiwaliście premiery kazikowej płyty Prosto, mogę wam powiedzieć, że się nie zawiedziecie. Zgodnie z obietnicami Staszewskiego na albumie znajdziemy muzykę bez zbędnych ozdobników, proste teksty - co obiecuje z resztą sam tytuł płyty. Słowa są momentami niesamowicie zabawne, ociekają typowym dla Kultu poczuciem humoru. Oczywiście są także po prostu mądre, z resztą jak wszystkie pozostałe. Słucha się z niesamowitą przyjemnością. Zachęcam do kupna  płyty, bo warto :)

niedziela, 19 maja 2013

:>


COCHISE + COMA = MIESZANKA WYBUCHOWA

         
http://stillalive.cochise.pl/
 
Co jest wyznacznikiem udanego koncertu? Poniżej zamieszczam listę rzeczy, z którymi zapewne się zgodzicie. A jak nie, to nie!
- aby kark współpracował chętnie z czaszką, musisz podtrzymywać się za czoło gdy nierozważnie ją opuścisz
-  inne osoby chcące porozumieć się z Tobą, muszą upewnić się, które ucho ( tyle o ile, rzecz jasna ) reaguje na bodźce zewnętrzne
-  dźwięki wychodzące z twojego gardła przypominają marcujące się koty. Ewentualnie bestię wyłaniającą się z otchłani
-  na kapiącą kroplę z kranu do umywalki krzyczysz, żeby ciszej się zachowywała 
-  chcąc skręcić w lewą stronę, najlepiej, gdy udasz się w przeciwnym kierunku - istnieje wówczas większe prawdopodobieństwo, że zmylisz błędnik i udasz się w pożądanym kierunku

Brzmi zachęcająco? Jasne, że tak! Co to za zabawa na miejscach siedzących, jak można wówczas cieszyć się dobrą muzyką?! To jest absolutnie niewykonalne. Co zabawne, żeby stała się człowiekowi jakaś krzywda w trakcie zabawy trzeba mieć wyjątkowego pecha oraz przygłupów za ochroniarzy. Dwa lata temu, będąc na Comie, jeden z ochroniarzy popchnął dziewczynę na ziemię, która była na fali. Wyobraźcie sobie, że upadła tak niefortunnie, że zaryła głową o kamień. Nie obyło się bez interwencji pobliskiej karetki. A Roguc upominał te baranie łby " Dajcie się ludziom bawić ! " . Na wskutek powyższej sytuacji, koncert skończył się wcześniej. 
  Wydawać by się mogło, że aktorzy znudzeni swoją pracą

środa, 15 maja 2013

KWESTIE NIE/OCZYWISTE

               

Im człowiek starszy, tym ma mniej czasu. Stwierdzenie proste a jak oczywiste. Ale nie o tym będę dzisiaj biadolić. Ani nawet o tym, że pisząc na klawiaturze automatycznie przestawiam litery, co ciekawe w trakcie normalnego pisania długopisem, ten problem mija.
  Poruszę dziś pewien temat. Wypowiadałam się już co nie co w Twoich Wieściach, nie mniej jednak tam nie chcę aż tak zahaczać swoim życiorysem w felietonach. Tu zaś, jak wiadomo, pozwolić sobie na to mogę
 ( oczywiście nie powiem wprost, jak zawsze. Jeszcze czego, phi! ).
Warto mieć na uwadze co się zrobi, powie czy też o co się kogoś posądzi.

poniedziałek, 6 maja 2013

SZCYPIOR, KOPER, KALAREPA, CZYLI TO, CO DZIŚ MNIE CZEKA


Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

"Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze."

"Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!"

Rzecze na to kalarepka:
"Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!"

Groch po brzuszku rzepę klepie:
"Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?"

  Tak poniekąd nawiązując do wydarzeń, które maja miejsce w tym tygodniu a są powodem do mojej nieobecności na blogu. To znaczy nie będę koprem handlowała tylko pracować na targach i jako, że nie sądzę abym miała siłę ruszyć palcem u nogi ( a co dopiero zmusić mózg do myślenia ) biorę sobie wolne. Wolne od myślenia wzięłam także przez parę dni, nie było mnie też w domu a jednak domowe zacisze i prywatny komputer sprzyjają mi tworzeniu:>
  Wreszcie piękna pogoda! Dziadek Mróz wziął sobie do serca

środa, 1 maja 2013

ŚWIAT OSZALAŁ!

  Wypowiadać się nie będę w tej kwestii gdyż jestem zbyt zniesmaczona. Świat mody pokochał pewnego modela i jest on uważany za ikonę stylu oraz looku dla kobiet. Nie wierzycie? Przeczytajcie TUTAJ

niedziela, 28 kwietnia 2013

Piękne!


A PSIK!

                       

 Katar stworzył szatan w imię bycia paskudnym i złośliwym. O Boga to nie posądzam, nie wypada mieszać Go w tak prozaiczne rzeczy, którymi bez wątpienia jest cieknąc nos, ponętny głos i tona wysmarkanych chusteczek higienicznych. Jak z nim walczyć?
  Metod kuracji jest tysiące, jedna lepsza od drugiej. Słyszałam coś o skarpetach,

środa, 24 kwietnia 2013

SERDECZNIE POZDRAWIAM!

Wiecie, tak sobie myślę, że nie ma sensu przejmować się innymi.Nie ma sensu, serio. Lepiej chyba martwić  się tylko własną o dupę i swój punkt widzenia. Dziwne, co? Egoistka się znalazła! Pomyślicie sobie zapewne. Ale wiecie co? Już mnie to nie obchodzi.
  Ile razy człowiek stara się, żeby było dobrze i co? Co z tego ma? A gówno, za przeproszeniem. Nie da się wszystkim naraz dogodzić, a co najzabawniejsze - najbliższym jest jeszcze trudniej. Nieznajomy ucieszy się z tego, że pożyczy mu się zapalniczkę, podziękuje i pójdzie zadowolony dalej. A często tym najbliższym dając dłoń, zabierają rękę domagając się jeszcze więcej.
  Parę lat wstecz, usiłując udobruchać cały świat, wszyscy byli zadowoleni i nie mieli żadnych zastrzeżeń. Co zabawne, w momencie kiedy człowiek daje do zrozumienia, że też ma prawo do tego, aby coś od innych oczekiwać, nazywają Cię egoistą i są wielce oburzeni. Egoistka? Na prawdę, kurwa? To zabawne zważywszy na fakt, że wcześniej przejmowałam się innymi, wszystkim, co nie było związane bezpośrednio ze mną a teraz po prostu chcę odzyskać to, co moje i pokazać, że ja też coś znaczę. I wtedy się słyszy określenia temu podobne. A z jakiej racji, ja się pytam? Dlaczego zdaniem niektórych w porządku jest, kiedy robicie wszystko z myślą o innych, zapominając tym samym o swoich potrzebach a w momencie kiedy chcecie się o nie upomnieć jest wielki problem?
  Więc na serio robię coś złego? Nie sądzę. A tych, którzy twierdzą inaczej pozdrawiam serdecznie i krzyżyk im na drogę!

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

PODŚWIADOMOŚĆ WREDNĄ MAŁPĄ

  Kiedyś wspominałam, że moje życie prywatne to moja sprawa i nikomu nic do tego. Oczywiście zdania nie zmieniłam w tej materii nie mniej jednak... Czuję potrzebę wewnętrzną " wygadania się " przez po postanowiłam uchylić rąbka tajemnicy. Oczywiście nic konkretnego tutaj nie zamieszczę aby nie było dokładnie wiadomo o co chodzi. Jest to ściśle związane z moją egoistyczną potrzebą. I tyle.
  Podobno istnieje taka instytucja pt " Jest mi za dobrze w życiu więc skomplikuję sprawę co by ciekawiej było ". Oczywiście nie uważam, że to związane z doszukiwaniem się wyimaginowanych problemów ale raczej z podświadomością. I tak, tym sposobem coś mnie męczy dręczy i zżera od środka.
  Jestem zdania, że podświadomość to taka wredna małpa, która lubi utrudniać człowiekowi życie. Wtrąca się najczęściej wtedy, kiedy jest jak najbardziej zbędna. Zadając samemu sobie pytanie co i jak u niej słychać ( aby podjąć, na ten przykład właściwą decyzję ) ona milczy i złośliwie bawi się z nami w chowanego. Aby za jakiś czas wyjść na jaw i przypomnieć o swoim istnieniu. Mówiłam już, że wredne to to?
  Jak z nią walczyć? Najlepiej popadając we wszelakie nałogi. Alkoholizm rujnuje życie, zdrowie, pieniądze oraz reputację, narkotyki jak wyżej. Papierosy zaś pieniądze i zdrowie. Zakupoholizm pieniądze. Do następnej wypłaty jeszcze parę dni, więc to muszę sobie niestety darować. Zatem idę sobie zapalić!

czwartek, 18 kwietnia 2013

KAM BEK EGEN I DLACZEGO 21 LAT TO WIEK SĘDZIWY

                                
Hej hej, jest tam kto? No jestem jestem. Ale wzięłam urlop gdyż się wypaliłam i moje teksty były warte funta kłaków. Niestety! Nie mniej jednak powróciłam z nowymi pomysłami i siłą na tworzenie niesamowicie fascynujących i błyskotliwych felietonów, które przecież tak ochoczo czytacie:> Patrząc na statystyki, biorąc pod uwagę długość mojej przerwy - na prawdę mnie lubicie, z którego to powodu się niezmiernie cieszę!
  Z racji tego wszystkiego, opowiem Wam co się u mnie działo przez ten czas - praca praca praca, irytujący wystawcy irytujący wystawcy, parę kolosów, kolosów parę, Łukasz wyjechał wyjechał Łukasz. Wiecie, hemoglobina taka sytuacja. Nie mniej jednak wszystko się niesamowicie pozytywnie kręci a zważywszy na to,że wreszcie jest ciepło i widać, że wiosna nie jest tylko ze względu na datę w kalendarzu, ludzie są bardziej radośni i zadowoleni z życia. No. To by było tego na tyle.
 Aha, muszę się jeszcze pochwalić - wbrew moim wszelkim obawom, w święta wielkanocne NIE przytyłam co jest faktem szalenie sympatycznym. 
  Dzisiaj wybieram się na urodziny 21 do koleżanki. Jeśli wydaje się Wam, że 18 to przełomowy wiek w życiu każdego człowieka, to gówno wiecie i gówno myślicie. Istotnie przełomowym momentem jest

poniedziałek, 18 marca 2013

W ZDROWYM CIELE ZDROWA JA!


lansik.pl
             
  Nie ćwiczysz, nie żyjesz! W imię tego hasła, postanowiłam się zaprzyjaźnić z panią Mel B. Uważam ją za rewelacyjną, ćwiczenia są urozmaicone, ciekawe a co więcej - człowiek tak się czuje, jakby był w tym ciepłym miejscu gdzie ona prowadzi fitness;D
  Po cholerę mi to było? No cóż, jeżeli przez całe życie chce się być sprawnym, zdrowym i mieć nawet na stare lata niezłą sylwetkę to wiadomo, że trzeba wcześniej się za to zabrać - to, że teraz ma się rewelacyjne wymiary wcale nie oznacza, że zostanie tak na zawsze. A nie ma większej tragedii dla kobiety, niż ze smukłej brzózki przeobrazić się w opasłą słonicę. Swoją drogą, nie wiem dlaczego, ale w dzieciństwie zapytana o to, kim chcę być jak dorosnę, odpowiadałam, że słoniem. Cóż, miałam wtedy jakieś 4 lata i byłam zafascynowaną fanką programów przyrodniczych. Być może stąd ta fascynacja. 
    Wczoraj z samego rana wciągnęłam na tyłek wygodne dresy i świńskim truchtem

sobota, 16 marca 2013

STOP PRZEMOCY WOBEC KOBIET!

  Gorąco Was namawiam, do podpisania się w imię tej petycji! Wystarczy kliknąć TUTAJ i złożyć swój podpis! Swoją drogą, czy ja jestem ślepa, czy faktycznie nie ma żadnej organizacji w Kielcach działającej w imię obrony praw kobiet?

piątek, 15 marca 2013

O to, to to!♥


DZIECI AGATHY

www.guardian.co.uk
                   
 Wczoraj nie podzieliłam się z Wami niczym sensownym. Mądrości życiowe dotyczące parów czy kabanosów też nie są jakieś głębokie a co więcej, ciężko wpleść do nich subtelną metaforę. Dzisiaj jednak, zostałam popchnięta do napisania postu odnośnie literatury kryminalistycznej.  A czemu by nie? Ostatnimi czasy karmię się twórczością Agathy Christie więc nie powinno to nikogo dziwić. 
joyfullyretired.com
  Jestem zdania, że tego typu książki mają pozytywny wpływ na naszą inteligencję.

czwartek, 14 marca 2013

Przesłanie jest rewelacyjne:)


KTO RANO WSTAJE, TEMU BOZIA DAJE



  No. Z rana wstałam i dostałam parówy na śniadanie. Plus kawę latte. Tylko nie wiem czemu, jakimś dziwnym sposobem, artykuły wyżej wymienione, zostały wyprodukowane przez moje ręce... Nic dzisiaj mądrego nie napiszę, kabanosy zostały pożarte, parówy też. Tylko kawa wrzeszczy jak opętana gdyż wie, że oto zbliża się jej koniec. Pogoda beznadziejna, śnieg jest głupi. Nastroje też nie najlepsze u polskich obywateli bo wiadomo, finanse kuleją a rząd chełpliwe rzuca się nawet na czerstwą piętkę chleba - w imię idei zabierania wszystkiego, co nasze. Nasze, czyli biednych mieszkańców Polski. Pogoda też beznadziejna, co przed chwilą wspominałam a do tego powiem, że Was zimowy widok zza okna również nie motywuje do działania - marzec to powinien się kojarzyć z ciepełkiem i Słoneczkiem, a nie.
  Na fejsie też nudno, chyba wszyscy wzięli sobie do serca mój ostatni felieton do gazety. To akurat mnie cieszy - przynajmniej jakieś konkrety się tam pojawiły. To, że nie są porywające ani fascynujące to tylko dlatego, że z pewnością moi znajomi albo jeszcze śpią ( bo mają tak jak ja na później na uczelnię ) albo już są zakonserwowani w budynkach o ideach edukacyjnych; tudzież komunikacji miejskiej.
  Dodam jeszcze, że posiadanie znów naturalnego koloru włosów ( nie istotne, że uzyskany dzięki chemicznej ingerencji ) jest bardzo sympatycznym stanem. Nie wiem dlaczego kiedyś nie lubiłam tejże barwy - stanowczo jestem zdania, że jasny miedziany blond jest przepiękny, szalenie twarzowy a do tego wszystkiego pięknie podkreśla zieleń moich oczu. Tak. A Wy możecie mi zazdrościć i uwierzyć na słowo, gdyż tamta fotografia jest beznadziejnej jakości. Ale w imię bycia 1/12 modową blogerką, musiałam przecież się tym pochwalić - inaczej nie byłabym kul i trendi.
  Tak więc, życzę Wam miłego dnia, parów na śniadanie w połączeniu z latte i ketchupem. To znaczy nie, ten dresing to ma towarzyszyć parówom, nie kawie. Swoją drogą, parówy są bardzo zabawne.

środa, 13 marca 2013

Nowe włosy czyli kolorystyczny powrót do naturalności:>


KABANOS TO KABANOS.

dobrakielbasa.pl
             
  Podobno kobiety najchętniej sięgają po słodycze. Wiecie, żadne tam fastfoody, golonki w piwie czy krakersy nie są w stanie złagodzić złamanego serca jak łakocie. I co więcej, jest to wszystko udowodnione naukowo! Zaś faceci wolą, jak się łatwo domyśleć, porządne żarcie typu piwo z chipsami. Otóż ja czuję się niesamowicie pokrzywdzona, bo mojej duszy nie są w stanie uleczyć nawet żelki Haribo! To znaczy, jakby mi ktoś je usiłował wcisnąć no to wiecie, protestować nie będę. Ale to, co jest bliskie mojemu sercu, to jest to KABANOS. Prawdziwy kabanos z najprzedniejszej koninki! Gdzie tam, wieprzowe czy drobiowe, toż to nie umywa się prawdziwemu kabanosowi! Powinno być napisane na takim opakowaniu - kura przebrana za konia czy tam krowa. Też za konia.
  No dobra, niby wiadomo, że z tą koniną to mit sięgający czasów PRL, kiedy to koninka udawała wieprzowinkę. Jak nie wierzycie,

wtorek, 12 marca 2013

Podobno o mnie:) aczkolwiek wyłącając " każdy by chciał brać cię jak pierwszy raz brał " :>


ŁIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII!♥


KAZIK! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

źródło zdjęcia newsweek.pl


PRACA HOSTESS OD KUCHNI

  Targi targi i po targach. Fryzjer fryzjer i po fryzjerze. To znaczy nie, pani fryzjerka ma się dobrze. Tak czy inaczej, w ten oto sposób minęły mi ostatnie cztery dni. Dość męcząco, zważywszy na pracę na targach. Jako, że były to targi rolne, użerania się z tymi inteligentami z Psiej Górki było bez liku.
  Zadaniem hostessy jest uśmiechanie się do największego głąba i prymitywa, podśmiewywanie się z jego kretyńskich żarcików a także promocję reprezentowanej firmy. Zadanie zależy głównie od tego, czy mamy obsługę stoiska caterignowego ( ładnie się uśmiechaj, rób drinki, kawę, herbatę i jw ) lub rozdawanie ulotek czy tam gadżetów promocyjnych. Do tego rób to w szpilkach minimum 10 cm. Oczywiście nie narzekam na nic, nie mam do niczego żadnych zastrzeżeń, jeśli jesteśmy oczywiście przy temacie wywiązywania się z obowiązków, zawartych w umowie. Bo, moi drodzy, wbrew wszelkim waszym oczekiwaniom, to nie to spędza hostessom sen z powiek.
  Najgorsi w tym wszystkim są ci biznesmeni od siedmiu boleści, którzy myślą, że

czwartek, 7 marca 2013

O CZARNA ISTOTO, DAJ MI SIŁĘ!



     
    Życie bez kawy byłoby zdecydowanie jałowe i puste... Kurde, spróbujcie wyobrazić sobie poranek bez tego, jakże zacnego z resztą, dopalacza. No dopalacza, dopalacza. On motywuje do tego, żeby ruszyć cztery litery i wyprowadzić je na przystanek, do samochodu ewentualnie do aktywacji kończyn dolnych. Celem jest zmiana położenia kierunek " szkoła " " uczelnia " praca " . Innych lokalizacji podawać chyba nie muszę - jeszcze nie spotkałam się z przypadkiem, który by miał problem z przemieszczeniem się na spotkanie towarzyskie.

wtorek, 5 marca 2013

Hot16huehue:>

  Kurde, jak sobie patrzę na siebie " za młodu " to mam wrażenie, że to nie jestem ja a jakaś kuzynka po kądzieli :>

Roguc solo:3

  Utworów, które opowiadają o miłości jest wiele. Jedne płytkie, inne zabawne a jeszcze inne tak żenujące, że można dostać skrętu kiszek.  Nie mniej jednak są i takie piosenki, na których samo wspomnienie kręci się łezka w oku. Ze wzruszenia, rzecz jasna. Ewentualnie podłoże tych łez może być bezpośrednio związane ze złą sytuacją w życiu. Tak też się zdarza a nazywanie siebie człowiekiem szczęśliwym to podobno wyzwanie dla bogów, tak więc milczę i tylko uśmiecham się pod nosem z radością, co raczyli mi WRESZCIE ofiarować.
  Czy tylko ja, słuchając przesłania Roguca uśmiecham się głupkowato i marzę, żeby mój facet coś takiego i dla mnie skomponował? Nie sądzę. To chyba marzenie każdej kobiety, niezależnie od jej wieku i sytuacji. 
Pozwolę sobie zacytować dwa najlepsze komentarze napisane pod tą piosenką:
     Zgadzacie się ze mną? Kurde, ale głupie pytanie. Jasne, że się ze mną zgadzacie! Swoją drogą, pozwoliłam sobie zrobić ranking, moim zdaniem, najśmieszniejszych piosenek pseudomiłosnych, jakie kiedykolwiek w życiu miałam ( NIE )szczęście usłyszeć. Kolejność przypadkowa.

1. Gosia Andrzejewicz w zasadzie wszystkie utwory. Jej treści są tak głębokie, że większe prawdopodobieństwo jest utopienie się w kałuży niż w jej tekstach.
2. Donguralesko Chcę Ci dać  Ach ten "amerika akcent! " bął ciba ciba miażdży! Tutaj z kolei, prędzej utopimy się w łyżce wazowej.
3. Feel Jak anioła głos tekst jest strasznie przewidywalny. Tak to hit typowo radiowy ale ta przewidywalność wzięła w górę!
4.  Verba Młode Wilki  Boże, miej litość nad mą duszą!

   Miało być tego więcej. Ale wiecie, moja cierpliwość ma swoje granice, nikt mi nie zapłaci za zszargane nerwy, prawda? Od razu na zakończenie informuję - jestem ironiczna, złośliwa i uparta. Blondynka, w dodatku. To, co piszę w swoich postach ma charakter humorystyczny ( sarkastyczny również ) więc moja mała radosna twórczość powinna być traktowana z przymrużeniem oka:> 


poniedziałek, 4 marca 2013

NAJWAŻNIEJSZA DLA LUDZKOŚCI A POPADA W ZAPOMNIENIE

                    
  Są osoby, które zapomniały o ich istnieniu. Co więcej, nie są w stanie poprawnie ich nazwać nawet wtedy, gdy muszą koniecznie z nich korzystać - zbliżający się sprawdzań, egzamin i co kto jeszcze tam ma ważnego, odnotowanego w kalendarzu. Zarówno Joanna Chmielewska ( Miszcz nad miszczami! ) no i rzecz jasna ja, od dzieciństwa uważałyśmy ją za ulubioną maskotkę, towarzyszkę zabaw, powierzycielkę najskrytszych sekretów ( ano tak, to dlatego, że pod jej wpływem rodziły się marzenia! ). Czy ktokolwiek wie, CO właściwie mam na myśli? Ktokolwiek? Z młodego pokolenia?

czwartek, 28 lutego 2013

Pytanie za sto punktów

kto jest autorem tekstu?;>

Na chusteczkę mi ten katar!

  Jama nosowa to całkiem potrzebna część naszego ciała. Serio. Niestety nie jest tak doceniana, jak powinna! Błogosławiony stan niekataru, niezatkania dziurek w nosie, niecieknącego nosa... Ach, jakiż to piękny stan! Człowiek może odetchnąć pełną piersią! Nie musi się przejmować czy aby na pewno posiada wystarczającą ilość chusteczek higienicznych w kieszeni i wszelakich specyfików, które to aplikuje sobie najpierw do jednej a następnie do drugiej. Dziurki w nosie, rzecz jasna. 
  Ten apel ma na celu informowania naszych przegród nosowych, że cenimy sobie je niezmiernie i na tyle, iż powinny uważać na wszelkiego rodzaje wirusy i bakterie. No bo na cholerę

środa, 27 lutego 2013

BiPoland

  Jeżeli nie mieliście okazji obejrzeć tego filmiku, to na prawdę bardzo Was gorąco do tego zachęcam. Pięknie przedstawia nasz kraj oczami Amerykanina. Autor chciał oddać hołd tym, którzy zginęli w czasach II Wojny Światowej oraz przedstawić dzisiejszą Polskę.

Źródło onet.pl

"BiPoland", czyli Polska oczami Amerykanina

 

- Polska to kraj o dwóch obliczach. Cały czas towarzyszy nam poczucie bolesnej historii, ale także pogodne i pełne nadziei spojrzenie w przyszłość - taką Polskę spróbował uchwycić w obiektywie swojego aparatu młody filmowiec z Seattle. Czy mu się to udało? Zobacz!

poniedziałek, 25 lutego 2013

Fenomen Pluszowego Misia

  
  Skąd wzięło się przekonanie wśród panów, że chcąc zadowolić wybrankę swego serca należy obdarować ją pluszowym stworzeniem? A nie na przykład zaprosić na kolację do Tiffaniego? Albo pierścionek z brylantem od pana wyżej wymiennego? Jeszcze jak gdyby były to zerówkowe romanse  to byłby to fakt jak najbardziej zrozumiany. A tak? O co chodzi z magią miniaturowego niedźwiedzia grizzly  pokrytego pluszową materią? W dodatku biedaczysko zostało wypchane watą, co by figurę miało zbliżoną do oryginału. Co poniektóre są obdarzone grochem w tyłku, żeby posiadały dodatkową umiejętność siedzenia na elemencie wyżej przedstawionym. Taki chwyt marketingowy, za który trzeba więcej zapłacić.

  Ale wiecie co? W tych pluszakach coś jednak jest.

piątek, 22 lutego 2013

Bóstwo na ołtarzu pączkami się żywiące


                                
 Pamiętaj. Wchodząc do pieczary, musisz trzymać się kilku zasad :

-  wchodzisz na paluszkach, jak najciszej tylko potrafisz
- Twoja postawa musi sygnalizować " jam marna materia ludzka "
-  jeżeli wiesz, że będziesz musiał wypełnić jakieś dokumenty, najlepiej, jeżeli będą wcześniej uzupełnione, starannie przejrzane tak, aby Jej Doskonałość nie musiała okazać łaski i w czymkolwiek Ci pomagać ( to mit, że od tego jest i za to jej płacą )
- najlepiej, jeżeli Twoja wizyta nie jest związana z chęcią otrzymania pomocy a złożenia hołdu niebańskim istotą w postaci przyniesienia darów niczym mędrcy ze wschodu ( w Twoim przypadku zalecane są ciasta rozmaite i kawa doskonała. Koniecznie z Włoch. Jeszcze ciepła! )



 Czy ktoś wie, o kim piszę? Ktokolwiek? Tak. Są to Panie z Dziekanatu. Istoty zesłane ku naszej uciesze. Pełnią zaszczytną funkcję na każdej uczelni. Są niczym Mapa Huncwotów dla Harrego i przyjaciół. Nie wiesz, gdzie masz szukać profesora Y? Nie masz pojęcia, czy przysługuje Ci stypendium socjalne? A może chcesz zmienić grupę? One czekają aż przyjdziesz! Z uśmiechem na ustach  
wyciągają pomocną dłoń! 

wtorek, 19 lutego 2013

Za i przeciw spożywania specyfiku, bynajmniej nie będącym placebo


   Drożdże. Przeprowadzając ankietę na temat jej walorów smakowych sądzę, że osoby, które uznałyby jej smak za apetyczny były by posądzone o awarię kubeczków smakowych. Ewentualnie o ciążę, w przypadku jednostek żeńskich. Ja natomiast twierdzę, iż smak wyżej wymienionego produktu jest intrygujący i całkiem znośny. Może nie apetyczny ale lubię sobie je czasem skubnąć. Ot, takie zboczenie. Aha i w ciąży nie jestem mimo owego skrzywienia gdyż, jak mniemam, spekulacji w tym temacie nie było by końca. Moda jakaś z tymi dziećmi ostatnio nastała, co kolejna znajoma to spodziewająca się albo dzieciata. Czyżby smutny wiek ( prawie )

niedziela, 17 lutego 2013

Cienka granica tortur piekielnych a samodoskonalenia

  My, kobiety, jesteśmy doprawdy niepoprawne. Dla atrakcyjnego wyglądu możemy zrobić wszystko. Nakładamy na siebie różne preparaty o właściwościach godnych zaawansowanych operacji plastycznych ( a przynajmniej tak twierdzi producent ) męcząc się przy tym bo:

- Maseczka na włosy daje rezultaty cudowne ale śmierdzi niemiłosiernie
- Depilacja woskiem to wymysł szatana i tłumaczyć tego nie muszę! ( oto wymiana zdań, jakże interesująca z resztą, mająca miejsce u nas na zajęciach w trakcie tego nieszczęsnego sposobu usuwania niechcianego owłosienia - O mój Boże! Mój Boże! Czy Tobie też się tak spocił tyłek?  Z bólu? I też jesteś tak cholernie zmęczona od tego cierpienia?   - Tak! Ja też! Już myślałam, że ze mną jest coś nie tak, że tylko mnie się tak zrobiło! )
- Maseczka owocowa, zawierająca w swym składzie drobinki o niebańskich właściwościach, acz strasznie szczypiąca ( bo to znaczy, że produkt

piątek, 15 lutego 2013

Nastoletnia idolka

  Będąc ciut starsza od mojego brata, słuchałam jej nagminnie, naprzemiennie z Nirvana, Remmsteinem czy Metallica ( dużo tego, było, nawet bardzo - a utrzymało się po dzień dzisiejszy plus parę nowych perełek). Ale ona... Ja chciałam być nią, wyglądać jak ona, taka druga jej kopia:)

czwartek, 14 lutego 2013

Schabowy dobry na wszystko!




Za i przeciw czyli brak sensu idei walentynek

                                 
  Zastanówmy się. Walentynki to święto kojarzone z uroczym kupidynem przyodzianym w dziecięcą tetrową pieluchę oraz anielskie skrzydła trzepoczące umożliwiając tym samym latanie nad naszymi głowami. Ta romantyczna wizja dopełniona jest lecącymi na nas płatkami czerwonych róż, konieczne wysypywane przez wyżej wymiennego, jakże sympatycznego z resztą, kupidyna. Koniecznie z metalowego wiadra. Na przeciwko nas, rzecz jasna, znajduje się osoba bliska naszemu sercu utwierdzająca nas we wrzącym uczuciu wylewającym się w naszym kierunku. Niczym lawa wypływająca z wulkanu. Ewentualnie coś na wzór kipiących ziemniaków. Dodajmy do tego kiczowate serduszko z papieru, ewentualnie czekoladki ( zagrażające naszej diecie, na której to jesteśmy OD DZISIAJ ) czy jakiś drobiazg, taki zezowaty lekko królik dzierżący transparent KOHAM CĘ - koniecznie z błędem

środa, 13 lutego 2013

Z zapałkami w świat!

  Czy tylko ja mam wrażenie, że większość projektantów mody to zagorzali szowiniści? Odzierają nas z kobiecości, nierzadko z dobrego stylu i funkcjonalności. Mogę się założyć, że zacierają tym samym z uciechy ręce. My, kobiety już tak mamy, że na wieść o najnowszym krzyku mody, gotowe jesteśmy głodzić się tygodniami a wybór " kunsztowne wdzianko" czy "schabowy na obiad" jest wyborem nader oczywistym. Co mi po schabowym? Schaby mi się zrobią... Tudzież w boczki mi pójdzie. A wdzianko to rzecz praktyczniejsza, funkcjonalna niezwykle, przede wszystkim spełnia oczekiwania odnośnie aspektów estetycznych. Co więcej - dzięki niezjedzonym kotletom figura ładniejsza będzie,o! Choć z tą figurą też ciekawa rzecz jest. Jak to możliwe, że w latach '90 gościły na wybiegach istne SEKSBOMBY? Piękne kobiety o zmysłowych kształtach zawdzięczając je zdrowej i racjonalnej diecie a także wysiłkowi fizycznemu. Piękna cera, błyszczące

sobota, 9 lutego 2013

Atomowa

Mgła pochłania blask
Oczu
Utkwionych w czeluści umysłu
Zaprzepaszczonych uczuć bezimiennych
Dławiących sens istnienia
Przeźroczysta rosa
Na niewyraźnej twarzy
Lśni blaskiem jeszcze
nieutraconej nadziei
że ten ból nieogarnięty
Rozpłynie się

piątek, 8 lutego 2013

!!OŚWIADCZENIE!!

  Pragnę lojalnie poinformować Was, że przez co najmniej tydzień czasu, nie będę się pojawiała na moim blogu. Aktualnie mam wszystko w dupie, nic mnie nie obchodzi, pier... egzaminy, wszystko. Spowodowane jest to śmiercią bliskiej mi Osoby. Operacja, która miała Jej pomóc, pozwolić na długie i wspaniałe życie, doprowadziła do jej śmierci. Nikt się tego nie spodziewał, gdyż została przeprowadzona bardzo dobrze a co więcej, był to tak na dobrą sprawę rutynowy zabieg. Stąd tym większe zaskoczenie. Gdzie się znajduje sens a koniec cierpienia? 

wtorek, 5 lutego 2013

Lalka barbie z bateriami diuracell

  Blond włosy sięgające kości ogonowej, rzęsy dłuugie, okalające sarnie spojrzenie, nosek mały, zgrabny a usteczka kusząco rozchylone. Piersi kształtne, wystarczająco duże aby współgrały z sylwetką ( ale jednocześnie panie spoglądające w jej cudowny dekolt zastanawiały się, ile zapłaciła i któremu chirurgowi plastycznemu. Dekolt, rzecz jasna- jest w 100% naturalny ), talia osy, pośladki kształtne, nogi sięgające z Polski do Malibu. Chód powabny. Wypisz, wymaluj - lalka Barbie! Marzenie każdego mężczyzny ( kolor włosów, rzecz umowna. Upieram się jednak przy blondzie bo opisałam powyżej lalkę a przecież pierwszy jej pierwowzór miał czuprynę złocistego koloru ) . A co za tym idzie, ideał do którego to my, kobiety dążymy. Często poświęcając mu połowę naszego życia. No bo przecież trzeba zawsze wyglądać, jakby się z żurnala urwało, prawda? Związane jest to ściśle z nienawiścią do innych pań, którym to, w przeciwieństwie do nas, mniej brakuje do ideału wyżej przedstawionego. 
  W większości przypadków do tego ideału właśnie brakuje szczypty głupoty i podziwu skierowanego do mężczyzn. Zdarzyło się zarówno mnie, jak i moim koleżankom mieć do czynienia z panami na pozór niesamowicie apetycznym, którzy to skłaniali się "jednak"

Gdzie to moje śniadanie do łóżka, ja się pytam?


poniedziałek, 4 lutego 2013

Myślał indyk o ... No właśnie, o czym?

  Noc noc noc. Z czym ona mi się kojarzy? Jako pierwsza myśl to sen. A sen?  Z podziałem na fazy czyli NREM znana inaczej jako sen głęboki. Trwa około godziny czasu i wtedy też właśnie najlepiej wypoczywamy. A potem następuje faza REM. Kojarzona głównie z marzeniami sennymi. Sen paradoksalny. Ale powinno się jeszcze pamiętać o fazie poprzedzającym te wyżej wymienione. Ja to nazywam fazą Co Się Mogło/Może Wydarzyć. Chyba każdemu jest ona dobrze znana. Wkurzył Cię szef dzisiejszego poranka? Dokop mu! Co on sobie myśli, że niby co? Nie potrafimy mu się postawić? Ha! Jasne, że potrafimy i to jeszcze jak! W pięty mu pójdzie nasza błyskotliwa riposta. Buc niemyty. Ale nie mówimy no bo, tego. No. Szef to istota szalenie wrażliwa, pełna empatii, wrażliwości społecznej, wspaniały człowiek! Nie chcemy przecież mu sprawiać przykrości. Załamie się, biedaczysko jeszcze, i co wtedy? Nam będzie głupio a jemu przykro... I wcale tu nie chodzi o jego niepodważalny intelekt czy też

niedziela, 3 lutego 2013

BUKA CIĄGLE ŻYWA!


Kto rano wstaje ten jest NIEwyspany.



                                                 
 Kto wymyślił powiedzenie, że "kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje" to ja nie wiem. Bo wychodziło by na to, że to, co otrzymuję to NIEwyspanie. To chyba nie tak miało być! Lista zażaleń wkrótce zostanie dokończona i wysłana tam, gdzie jej miejsce. Coś słyszałam o demokracji, zatem mam prawo do protestu w imię własnych przekonań! 
  Wczorajsze plany jednak uległy zmianie. Pragę przedstawić państwu... tam tam ta ram - najbardziej relaksujące miejsce na Ziemi! Nie dość, że można załatwić tam co komu trzeba to do tego można przeczytać gazetę. W dodatku dzisiejszą gdyż, jak głosi legenda - ulega ona aktualizacji. Podobno ma z tym związek stołówka partyjna. Ja tam nie wiem. Nic więcej nie powiem ani tym bardziej nic mądrego, tak więc później się odezwę gdyż coś mi po głowie chodzi i chodzi, męczy i męczy ( nie mylić z robactwem. Wypraszam sobie temu podobne insynuacje! ). Zatem ... Dobranoc?