środa, 23 stycznia 2013

Dobry Wujek, Zenek Pierdoła i Rysiu Złośliwiec- znani i co poniektórzy (NIE)lubiani

  Kto by pomyślał... Wyjątkowo dzisiaj zwleczenie się z łóżka nie było zbyt problematyczne. Mimo że moja największa przyjaciółka ( W.SzP. Kołdra ) wołała cichutko - zostań ze mną, zostań ze mną!... Wstałam bezlitośnie, głucha jak pień na jej prośby. Nie dam się jej dzisiaj! To wszystko przez nią! No bo, gdyby nie ona, nie spóźniałabym się na autobus ALBO nie biegła z językiem wywieszonym jak u psa ( co więcej, z tego zmęczenia plączącym się gdzieś w okolicach kostek u stóp ) ALBO nie pytała sąsiada czy może też czasem teraz się nie wybiera do miasta ALBO biegła z morderczym błyskiem w oku za autobusem o linii X czy Y wołając za kierowcą "Jeszcze ja! Jeszcze ja!" . Z tego też powodu, wyróżniam kilka typów kierowców:
- Dobry Wujek -
poczeka na Ciebie, nawet zatrzyma się trochę dalej od przystanku ( oczywiście tam, gdzie mieszkam jest faktycznie taka możliwość, tam samochody jeżdżą raz co godzinę, akurat w tejże uliczce. Wliczając do mojego rejestru MPK)
- Zenek pierdoła-widzi, że biegniesz ale z głupawym uśmiechem dodaje gazu, żeby Ci się czasem nie udało przypadkiem zdąćyć
- Rysiu Złośliwiec-on to ma ubaw po pachy! Jego życiową aspiracją jest wyzłośliwianie innym ( śmiem twierdzić, że jest zapalonym graczem The Sims, tam też jest coś takiego jak aspiracja każdego z simów, nawet polecenia mają co robić i założę się, że ten cholernik również!! ) potrafi czekać na Ciebie na przystanku, a z chwilą gdy już jesteś niedaleko, rusza w siną dal z piskiem opon. O, albo to! Gdy chce wjechać w drogę główną ale sznur samochodów nie pozwala mu na wykonanie tejże fascynującej czynności, a Ty mu pukasz do przedniej szyby i prosisz go, machasz, informujesz go brailem, że pragniesz, musisz i wgl jechać razem z nim i prosisz go o ten zaszczyt - on będzie stał dalej, niczym Statua Wolności patrząc w dal. Usilnie Cię ignorując.

  Pamiętam kiedyś taką sytuację z właśnie Rysiu Złośliwcem, gdy nie poczekał chwilę dłużej na dwie młode dziewczyny chcące jechać tymże autobusem, co i on. Jedna Mocherowa Babcia powiedziała do swojej sąsiadki z rzędu
-Nooo! Widzi pani! Nie zdążyły gówniary! Pewnie się z chłopakami całowały!
-A co? Pani też zazdrości?- odpowiedziała jej sąsiadka.

  Życzcie mi Dobrego Wujka! Tego, którego z miejsca pragnę pozdrowić, bo dzięki jego dobremu sercu zdążyłam na egzamin!:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz