poniedziałek, 21 stycznia 2013

Chodźmy na plac zabaw!

                                                
  Ja nie chcę być duża! Chce znowu nosić kucyki, wpierdzielać lizaki i huśtać się na huśtawce. I robić babki z piasku! I mówić, że chłopcy są głupi i bleee. Albo się postarzałam albo to inni powariowali. Większość moich znajomych się hajtnęło i ma dzieci a ja dalej mieszkam z rodzicami i się uczę. Jakoś nie czuję się jakbym była w 100% samodzielna ani nic. A może to najwyższa pora przyodziać fartuszek i zamienić się w inkubator, o! Mam wrażenie, jakby spora część rodziny śledziła moje kroki. Odwracając się gdy patrzę w ich kierunku, co bym nie zorientowała się, że zapisują notatki z każdym moim krokiem. Z takim zapałem, że z notesików robi się węgiel drzewny. Swoją drogą, to bardzo ekologiczny sposób, będą mogli sprzedawać to jako rozpałkę do grilla czy tam kominka... Chociaż z tym kominkiem to nie wiem, czy by się opłacało no ale może ktoś lubi? Różne dziwactwa mamy na świecie. Co kolejne to większe i bardziej pstrokate od poprzedniego w końcu. To może te kucyki i lizak z huśtawką, nie jest głupim pomysłem?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz