środa, 13 marca 2013

KABANOS TO KABANOS.

dobrakielbasa.pl
             
  Podobno kobiety najchętniej sięgają po słodycze. Wiecie, żadne tam fastfoody, golonki w piwie czy krakersy nie są w stanie złagodzić złamanego serca jak łakocie. I co więcej, jest to wszystko udowodnione naukowo! Zaś faceci wolą, jak się łatwo domyśleć, porządne żarcie typu piwo z chipsami. Otóż ja czuję się niesamowicie pokrzywdzona, bo mojej duszy nie są w stanie uleczyć nawet żelki Haribo! To znaczy, jakby mi ktoś je usiłował wcisnąć no to wiecie, protestować nie będę. Ale to, co jest bliskie mojemu sercu, to jest to KABANOS. Prawdziwy kabanos z najprzedniejszej koninki! Gdzie tam, wieprzowe czy drobiowe, toż to nie umywa się prawdziwemu kabanosowi! Powinno być napisane na takim opakowaniu - kura przebrana za konia czy tam krowa. Też za konia.
  No dobra, niby wiadomo, że z tą koniną to mit sięgający czasów PRL, kiedy to koninka udawała wieprzowinkę. Jak nie wierzycie,
to zapytajcie się starszego pokolenia. Nawet  w Samych Swoich jest ustęp poświęcony specjalnie tej delicji - wiecie, jak Pawlak śmigał po lesie z pomalowaną na czarno świnką, udającą dzika "A kto mnie zabroni z pastowanym kabanem po lesie spacerować?". Ale ja wole takie i koniec. Zdania nie zmienię. Z resztą, pochłonęłam tego tony więc moje kubeczki smakowe zdecydowanie opowiadają się za tym specjałem.

  Prawdziwie apetyczny kabanos powinien "strzelać w zębach" ( rzecz jasna, nie nabojami ) oraz mieć załamania w połowie pęta kiełbasy, które są rozdzieleniem następnej jej części. Kolor musi być ciemnowiśniowy. Powierzchnia powinna być równomiernie pomarszczona. Posmak zaś, koniecznie kminkowo - pieprzny.
  Czemu ja o tym mówię? Bo kurde wczoraj babsko wredne z supermarketu sprzedające w dziale mięsnym, usiłowało mi wcisnąć parówę udającą kabanosa! Różowe to to było, jakby papkowato - mortadelowate i do tego nie dość wysuszone! Co sobie ten babsztyl myślał, to ja nie wiem. Ja tam kota w worku kupować nie będę. To jest - parówy udającej kabanosa. 
  Moje koleżanki znają miłość do tejże suchutkiej, wspaniałej kiełbaski w tym stopniu, że na 20 urodziny oprócz flaszek wódki, otrzymałam od nich bukiet zrobiony z kabanosów. Jak zdjęcie znajdę, wstawię i pokażę.
  Tak więc, gdyby kogoś to interesowało - jeżeli ktoś chce ode mnie jakiś interes ugrać, przekupić albo co, sposób powyżej podany. :>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz