wtorek, 5 marca 2013

Roguc solo:3

  Utworów, które opowiadają o miłości jest wiele. Jedne płytkie, inne zabawne a jeszcze inne tak żenujące, że można dostać skrętu kiszek.  Nie mniej jednak są i takie piosenki, na których samo wspomnienie kręci się łezka w oku. Ze wzruszenia, rzecz jasna. Ewentualnie podłoże tych łez może być bezpośrednio związane ze złą sytuacją w życiu. Tak też się zdarza a nazywanie siebie człowiekiem szczęśliwym to podobno wyzwanie dla bogów, tak więc milczę i tylko uśmiecham się pod nosem z radością, co raczyli mi WRESZCIE ofiarować.
  Czy tylko ja, słuchając przesłania Roguca uśmiecham się głupkowato i marzę, żeby mój facet coś takiego i dla mnie skomponował? Nie sądzę. To chyba marzenie każdej kobiety, niezależnie od jej wieku i sytuacji. 
Pozwolę sobie zacytować dwa najlepsze komentarze napisane pod tą piosenką:
     Zgadzacie się ze mną? Kurde, ale głupie pytanie. Jasne, że się ze mną zgadzacie! Swoją drogą, pozwoliłam sobie zrobić ranking, moim zdaniem, najśmieszniejszych piosenek pseudomiłosnych, jakie kiedykolwiek w życiu miałam ( NIE )szczęście usłyszeć. Kolejność przypadkowa.

1. Gosia Andrzejewicz w zasadzie wszystkie utwory. Jej treści są tak głębokie, że większe prawdopodobieństwo jest utopienie się w kałuży niż w jej tekstach.
2. Donguralesko Chcę Ci dać  Ach ten "amerika akcent! " bął ciba ciba miażdży! Tutaj z kolei, prędzej utopimy się w łyżce wazowej.
3. Feel Jak anioła głos tekst jest strasznie przewidywalny. Tak to hit typowo radiowy ale ta przewidywalność wzięła w górę!
4.  Verba Młode Wilki  Boże, miej litość nad mą duszą!

   Miało być tego więcej. Ale wiecie, moja cierpliwość ma swoje granice, nikt mi nie zapłaci za zszargane nerwy, prawda? Od razu na zakończenie informuję - jestem ironiczna, złośliwa i uparta. Blondynka, w dodatku. To, co piszę w swoich postach ma charakter humorystyczny ( sarkastyczny również ) więc moja mała radosna twórczość powinna być traktowana z przymrużeniem oka:> 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz