poniedziałek, 22 kwietnia 2013

PODŚWIADOMOŚĆ WREDNĄ MAŁPĄ

  Kiedyś wspominałam, że moje życie prywatne to moja sprawa i nikomu nic do tego. Oczywiście zdania nie zmieniłam w tej materii nie mniej jednak... Czuję potrzebę wewnętrzną " wygadania się " przez po postanowiłam uchylić rąbka tajemnicy. Oczywiście nic konkretnego tutaj nie zamieszczę aby nie było dokładnie wiadomo o co chodzi. Jest to ściśle związane z moją egoistyczną potrzebą. I tyle.
  Podobno istnieje taka instytucja pt " Jest mi za dobrze w życiu więc skomplikuję sprawę co by ciekawiej było ". Oczywiście nie uważam, że to związane z doszukiwaniem się wyimaginowanych problemów ale raczej z podświadomością. I tak, tym sposobem coś mnie męczy dręczy i zżera od środka.
  Jestem zdania, że podświadomość to taka wredna małpa, która lubi utrudniać człowiekowi życie. Wtrąca się najczęściej wtedy, kiedy jest jak najbardziej zbędna. Zadając samemu sobie pytanie co i jak u niej słychać ( aby podjąć, na ten przykład właściwą decyzję ) ona milczy i złośliwie bawi się z nami w chowanego. Aby za jakiś czas wyjść na jaw i przypomnieć o swoim istnieniu. Mówiłam już, że wredne to to?
  Jak z nią walczyć? Najlepiej popadając we wszelakie nałogi. Alkoholizm rujnuje życie, zdrowie, pieniądze oraz reputację, narkotyki jak wyżej. Papierosy zaś pieniądze i zdrowie. Zakupoholizm pieniądze. Do następnej wypłaty jeszcze parę dni, więc to muszę sobie niestety darować. Zatem idę sobie zapalić!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz