poniedziałek, 6 maja 2013

SZCYPIOR, KOPER, KALAREPA, CZYLI TO, CO DZIŚ MNIE CZEKA


Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

"Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze."

"Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!"

Rzecze na to kalarepka:
"Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!"

Groch po brzuszku rzepę klepie:
"Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?"

  Tak poniekąd nawiązując do wydarzeń, które maja miejsce w tym tygodniu a są powodem do mojej nieobecności na blogu. To znaczy nie będę koprem handlowała tylko pracować na targach i jako, że nie sądzę abym miała siłę ruszyć palcem u nogi ( a co dopiero zmusić mózg do myślenia ) biorę sobie wolne. Wolne od myślenia wzięłam także przez parę dni, nie było mnie też w domu a jednak domowe zacisze i prywatny komputer sprzyjają mi tworzeniu:>
  Wreszcie piękna pogoda! Dziadek Mróz wziął sobie do serca
naszą niechęć skierowaną w kierunku jego skromnej osoby, obraził się i poszedł w p... No tego, wiecie gdzie. Jakoś nie zauważyłam, żeby ktokolwiek płakał z tego powodu, czy aby komukolwiek zrobiło się przykro. Mogliśmy jednak trochę poudawać, że żałujemy jego odejścia bo nigdy nie wiadomo, czy znowu takiego psikusa nam nie wywinie... Dlatego uprzedzam was, że możemy podejrzewać, czego można się spodziewać za rok!
  Jedynym plusem ciągłej niepogody jest fakt, że żaden pająk, żadna mucha ani komar nie zawitały jak dotychczas w moim pokoju. Nigdy jakoś specjalnie za sobą nie przepadaliśmy, a one jednak uparcie mnie nachodziły. Muchy i komary mordowałam z zimną krwią. Pająków już nie - z szałem w oczach kurcgalopkiem biegłam po pomoc taty. Nie wydaje mi się, żebym kiedykolwiek pokochała ich owłosione odwłoki, szczękoczułki czy też hipnotyzujące spojrzenia. Są paskudne i tyle. I straszne. I mają za dużo nóg! Cholera, co za normalne stworzenie posiada tyle kopyt?! To jest zdecydowanie nienormalne! I tyle oczu!
  Tymi słowy kończę swój dzisiejszy wywód i do usłyszenia w sobotę!:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz