sobota, 1 czerwca 2013

KAŻDY MA PRAWO DO GODNEGO ŻYCIA!

                      

 Zawiłości mentalności ludzkiej są równie tajemnicze co światy równoległe. Nikt nie pozna ich tajemnic, bo to po prostu niemożliwe. No, chyba, że coś w stylu sceny końcowej filmu Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki. 
  Zastanawiającym jest fakt dziwnego sposobu na niesienie pomocy innym. To znaczy nie, chęć i wszelaka próba pomocy jest czynem chwalebnym. Tylko mnie dziwi coś zupełnie innego - prościej nam wysłać sms do Fundacji TVN niż zaprosić na obiad dziecko sąsiadów, które najprawdopodobniej jadło cokolwiek 2 dni temu. 
  Jeśli chodzi zaś o osoby rządzące państwami ( spora większość przypadków ) wolą wysyłać swoje wojska do Iraku aniżeli zainteresować się przede wszystkim 100% opieką swoich obywatelów ( a co za tym idzie, przyszłych wyborców! ). Chyba lepiej wysłać Czerwony Krzyż zapakowany po brzegi lekarstwami, wodą, żywnością oraz ubraniami niż uzbrojonych po zęby żołnierzy?... No, chyba, że ja się faktycznie nie znam i plotę trzy po trzy.
  A co odnośnie pomocy tym, którzy głosu nie mają? Mam tu na myśli futrzanych przyjaciół. Coraz bardziej niepokojącym
staje się agresja względem zwierzaków, ileż to filmików przedstawiających maltretowane zwierzęta ma się jeszcze znaleźć w sieci? Mało już tego? Co ci zwyrodnialcy mają we łbie? Dlaczego u nas nie ma policji dla zwierząt, coś na wzór amerykańskiej? 
  Wyobraźcie sobie taką oto sytuację. Po waszej miejscowości błąka się pies ze złamaną nogą. Uszkodzenie kości jest bardzo nietypowe, łapa jest odwrócona pod kątem prostym. Nikt, ale to zupełnie nikt nie zainteresował się stanem zwierzęcia. Cóż cholera po tym, że jakiś tam Zenek rzuci mu kawałek kiełbasy? Pomoże to temu psu? Tyle tylko, że w pewnym stopniu zabije głód. No ale dobra, super, bez wątpienia to dobry samarytanin godzien beatyfikacji. Ciężko byłoby mu ruszyć dupę i zadzwonić po jakąkolwiek pomoc? A nawet zostawmy świętego Zenka w spokoju - czemu nikt inny nie zainteresował się stanem zdrowia? Wszelkiego wasze współczucie wsadźcie sobie w nos, są nic nie warte bo słowa pozostają słowami a zwierze cierpi. Pies odgryzł sobie już fragment łapy a co najsmutniejsze - błąka się po tej cholernej wsi już rok czasu. 
  Oczywiście lepiej, prościej, przyjemniej i wygodniej załamywać ręce nad losem innych i burzyć się "a co ja niby mogę pomóc?". Wyobraźmy sobie, że pomożesz takiemu zwierzakowi, nakarmisz bezdomnego czy skoczysz chorej sąsiadce po zakupy. Nic Cię to nie kosztuje. Wyobraź sobie teraz następujący fakt - nie tylko Ty tak robisz i takich osób w Twoim otoczeniu jest 20. Może wydawać się, że mało razem zdziałaliście. Ale teraz pomnóżmy wszystkich, którzy również mają dobre serca i nie są obojętni na cierpienie.

Jeśli Wy również jesteście zdania, że nawet najmniejsza, ale konkretna pomoc jest bezcenna, i macie na uwadze los tych, którzy nie są wstanie o nią poprosić, bardzo proszę żebyście zainteresowali się akcją NAPEŁNIJ MICHĘ  Czy Wasz czas jest tak cenny, że marne dziesięć sekund przewyższa wszystkie skarby świata?:)
   Jeśli to dalej was nie przekonuję, mogę powiedzieć tylko tyle, że wzięcie udziału w tej akcji gwarantuje bony do sklepu ANSWEAR w wysokości 100zł a także bon Empik School 500 zł.

Jasne, że sms dla Fundacji TVN jest ważny. Ja tu poruszyłam kwestię związaną z demagogią - wyślę sms czując, że robię nie wiadomo ile dla ludzkości a udaję, że nie wiem o głodnym dzieciaku z naprzeciwka:>
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz