czwartek, 28 lutego 2013

Pytanie za sto punktów

kto jest autorem tekstu?;>

Na chusteczkę mi ten katar!

  Jama nosowa to całkiem potrzebna część naszego ciała. Serio. Niestety nie jest tak doceniana, jak powinna! Błogosławiony stan niekataru, niezatkania dziurek w nosie, niecieknącego nosa... Ach, jakiż to piękny stan! Człowiek może odetchnąć pełną piersią! Nie musi się przejmować czy aby na pewno posiada wystarczającą ilość chusteczek higienicznych w kieszeni i wszelakich specyfików, które to aplikuje sobie najpierw do jednej a następnie do drugiej. Dziurki w nosie, rzecz jasna. 
  Ten apel ma na celu informowania naszych przegród nosowych, że cenimy sobie je niezmiernie i na tyle, iż powinny uważać na wszelkiego rodzaje wirusy i bakterie. No bo na cholerę

środa, 27 lutego 2013

BiPoland

  Jeżeli nie mieliście okazji obejrzeć tego filmiku, to na prawdę bardzo Was gorąco do tego zachęcam. Pięknie przedstawia nasz kraj oczami Amerykanina. Autor chciał oddać hołd tym, którzy zginęli w czasach II Wojny Światowej oraz przedstawić dzisiejszą Polskę.

Źródło onet.pl

"BiPoland", czyli Polska oczami Amerykanina

 

- Polska to kraj o dwóch obliczach. Cały czas towarzyszy nam poczucie bolesnej historii, ale także pogodne i pełne nadziei spojrzenie w przyszłość - taką Polskę spróbował uchwycić w obiektywie swojego aparatu młody filmowiec z Seattle. Czy mu się to udało? Zobacz!

poniedziałek, 25 lutego 2013

Fenomen Pluszowego Misia

  
  Skąd wzięło się przekonanie wśród panów, że chcąc zadowolić wybrankę swego serca należy obdarować ją pluszowym stworzeniem? A nie na przykład zaprosić na kolację do Tiffaniego? Albo pierścionek z brylantem od pana wyżej wymiennego? Jeszcze jak gdyby były to zerówkowe romanse  to byłby to fakt jak najbardziej zrozumiany. A tak? O co chodzi z magią miniaturowego niedźwiedzia grizzly  pokrytego pluszową materią? W dodatku biedaczysko zostało wypchane watą, co by figurę miało zbliżoną do oryginału. Co poniektóre są obdarzone grochem w tyłku, żeby posiadały dodatkową umiejętność siedzenia na elemencie wyżej przedstawionym. Taki chwyt marketingowy, za który trzeba więcej zapłacić.

  Ale wiecie co? W tych pluszakach coś jednak jest.