poniedziałek, 27 stycznia 2014

KINOMANIAK

    Wyjście do kina kojarzy się większości ludzi z przyjemnością. Większości, bo z pewnością trafi się ktoś, kto nie widzi w tym sensu a jedynie stratę czasu i pieniędzy ( źródło Rozmowy w toku. Całkiem ciekawy odcinek, swoją drogą. ). Ma prawo? Ma.
Mam nadzieję,że w Polsce też się ich doczekamy!
   
   Jedną z największych  plag są gaduły. Ani ich uciszyć, ani zwrócić uwagę - tego typu osoby oprócz ilorazu inteligencji na poziomie ameby charakteryzują się ogromną złośliwością -
będzie Ci to to gadało z większym natężeniem i częstotliwością. Jeśli to wycieczka szkolna ostatnia nadzieja tkwi w nauczycielach. Jeśli nie, pozostaje jedynie przemęczenie się albo sięgnięcie po środki bardziej radykalne. Nie będę ich rozwijała.

   Ach, byłabym zapomniała!  A co z tymi, którzy prowadzą namiętnie, zawsze i wszędzie rozmowy telefoniczne? Kto bogatemu zabroni w kinie telefon odebrać? 
 
   Kolejną grupą osób są to fotelowi kopacze. Jak mniemam, mają problemy związane z pobudliwością psychoruchową. Tego też nie powstrzymasz. Można ewentualnie nakopać delikwentowi dając tym samym do zrozumienia, że jego zachowanie jest skandaliczne.
   Jest na to rada. Serio. Skonfiskować telefony, wsadzić w kaftanik i zakneblować. Jeszcze tego nie opatentowałam ale zadziała z pewnością. Miłego kina:>
 

1 komentarz:

  1. Dlatego warto wybierać kameralne kina np Moskwa czy też katowicki Światowid, grają tam typowe "hity z sieciówek" ale i porządny kawał dobrego kina z niszowej części dla koneserów, dodam iż jeśli już ktoś wybiera się na wcześniej zaplanowany film to masz gwarancje że nie będzie gadał kopał a i jego iloraz inteligencji przewyższa amebę gdyż jego wybór był świadomy a nie przypadkowo poszedł na X film bo był akurat grany :)

    OdpowiedzUsuń