wtorek, 25 lutego 2014

ZALEŻNOŚĆ MIĘDZY KOBIETĄ A KONSTRUKCJĄ CEPA

lubimyczytac.pl
Zdaniem mężczyzn, kobiety to szalenie skomplikowana postać, mająca miliard problemów, za dużo butów i centymetrów ( patrz biodra 
i talia ). Tacy są nawet zabawni, że jeden z ich męskiego rodu osobnik wydał książkę " Wszystko co mężczyźni wiedzą o kobietach" . 
A znajdziemy w niej, uwaga uwaga ( tam tam tam param ) 120 pustych kartek. Bardzo zabawne, doprawdy. Wynika to stąd, że albo damski ród jest szalenie skomplikowany, nieogarnięty i temu podobne. 
Albo, że panowie to tak zwane tępe strzały ( pytanie za 100pkt - którą wersje obstawia autorka? ).

  Przeprowadziłam pewne badanie, mające na celu wyjaśnienia tego fenomenu. 


#1 Chore dążenie do idealnej sylwetki.
 
kowbojki.pl
     To wcale nie jest tak, że my mamy na tym punkcie bzika. Też nie jest tak, że ubolewamy nad zjedzeniem zestawu powiększonego 
w McDonaldzie ( ile dni mam nie jeść, żeby zgubić tę nadwyżkę kaloryczną?! - standardowe pytanie cioci_kloci na portalu Samosia.pl ). Bo jeśli miałyśmy na niego ochotę, to dlaczego miałyśmy sobie odmówić? Gorzej, jeśli stanowi on standardowy posiłek i tu już płeć delikwenta nie gra roli. Razem z koleżanką znalazłyśmy na jednym 
z portali zdjęcie przedstawiające dziewczynę o rubensowskich
kształtach. Nie nazywam jej grubą i nie nazwę, bo mimo rozmiaru 
L - XL ( dużo osób nazywa tego typu ludzi świniami, grubasami i temu podobne. Przykre! ) miała proporcjonalne, jędrne ciało. I anielską buźkę. Zawołałyśmy jej brata i mojego chłopaka prosząc o wyrażenie opinii na temat tejże dziewczyny. Obydwoje zgodnie stwierdzili, że jest za gruba i im się nie podoba. No, może gdyby schudła...  I niby kto nas wpędza w pętle ciągłego odchudzania 
i dążenia do perfekcyjnej sylwetki, jak nie Wy, drodzy panowie!

#2  Makijaż drugą twarzą
      Są i takie panie, które nie wyobrażają sobie dnia bez całego arsenału kosmetyków. Są też i takie panie, których twarz po lekkim pochyleniu 
do przodu traci wyraz ( czyt. odpada jej maska z twarzy, w stanie idealnym nazywana powszechnie makijażem ). Panowie twierdzą usilnie, że są to tapeciary ( padają nawet gorsze określenia ) i nie chcieliby się obok niej obudzić. Tylko dlaczego jeśli wyjdzie dziewczyna bez makijażu a załóżmy, że jest nieszczęśliwą posiadaczką cery tłustej ( pełna niedoskonałości skórnych ) zaraz będzie przez panów obsmarowywana?" ( Jakbym miał taką mordę to bym bez pudru nie wychodził, huehuehue" ) Kurczę, kto powiedział, 
że dziewczyna nie dba o siebie ale może akurat wyszła od kosmetyczki czy dermatologa? ( po niektórych zabiegach - patrz oczyszczanie - nie można od razu nałożyć makijażu )

 #3  Miliard ubrań w szafie a i tak brak pomysłu na stylizację
   Denerwujecie się szalenie w związku z zakupami. Jeszcze bardziej się wściekacie, gdy sterczymy nad
naszą półką z ubraniami a i tak nie wiemy, co na siebie nałożyć. Ale to normalne, przecież kto jak kto - ale kobiety kochają ubrania. Buty, torebki, biżuteria - marzeniem większości dziewczynek jest zamknięcie ich w centrum handlowym. Znowu jeśli jakaś dziewczyna jest nieciekawie ubrana wy ją wyśmiewacie, że wygląda jak kocmołuch 
i powinna się jakoś normalnie ubrać. Więc mamy "sterczeć" przed tą szafą czy nie?

 #4  Doszukiwanie się miliona nieistniejących problemów
     My, kobiety jesteśmy istotami szalenie wrażliwymi. Podchodzimy emocjonalnie do wielu spraw. Wy
myślicie w innych kwestiach bardziej racjonalnie co wcale nie oznacza, że gdy ochłoniemy, nie potrafimy tego zrobić. Nie, nie wymyślamy dziwnych problemów - widocznie Twoją ex dziewczynę Y coś innego doprowadzało do płaczu zaś Twoja aktualna ma zupełnie inną wrażliwość na zupełnie innym polu. Tu nie trzeba być psychologiem, aby na to wpaść.

Poruszyłam zaledwie cztery aspekty - to ma być felieton a nie książka o tysiącu stron. Jeśli już nas oceniacie,  najpierw się porządnie zastanówcie. Niewątpliwie macie wpływ na nasze zachowanie i mentalność w niektórych kwestiach. I, taka drobna uwaga, jeśli chcecie, żeby wasze kobiety wyglądały jak aniołki Victoria Secret, nie zapomnijcie zainwestować w chirurga plastycznego i osobistego trenera - musicie wyglądać równie zajebiście i oceniając kogoś nie zapomnijcie uprzednio zerknąć 
w lustro :>

2 komentarze:

  1. ad 1 Ile osób tyle opinii, jednym bardziej podobają się panie chude, szczupłe, a nawet tzw. "patyczaki", inni z kolei wolą panie puszyste albo - jak to ujęłaś - o rubensowskich kształtach
    ad 2 Popadasz w skrajności, albo tapeciara, albo brak makijażu. Poza tym wracamy do punktu 1, ile osób tyle opinii, ja sam daleki jestem od "jeżdżenia" po paniach, które mają przetłuszczoną cerę itp.
    ad 3 "Więc mamy "sterczeć" przed tą szafą czy nie?" rozbawiłaś mnie tym. Samo sterczenie nikomu nie przeszkadza, ale jeśli coś robię i ciągle słyszę pytania typu: "może to być?", "a jak w tym wyglądam?", lub co gorsza mamy już wychodzić, a przez "pindrzenie" się dziewczyny jesteśmy spóźnieni to chyba jest to jakiś powód do narzekania na brak pomysłu na stylizację
    ad 4 Z mojego doświadczenia wynika, że kobiety jednak wymyślają problemy, gdy jest za dobrze, może nie wszystkie, ale osobiście nie spotkałem dziewczyny, która byłaby wolna od tej wady (zresztą większość facetów miewa podobnie, tylko ze znacznie mniejszym natężeniem)

    Co do oceniania to sama oceniasz wyraźnie sugerując, że "panowie to tak zwane tępe strzały" - oceniając kogoś nie zapomnij spojrzeć w lustro, lub przynajmniej się zastanowić nad tym co pomyślałaś/powiedziałaś/napisałaś

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię generalizować:) Pisząc w ten sposób można bardziej zwrócić uwagę czytelnika na konkretny problem a efektem tego jest przemyślenie jakiejś kwestii. Wspominałam też kiedyś, że moje teksty należy traktować z ogromnym przymrużeniem oka ponieważ jestem szalenie złośliwa i ironiczna tak więc wynika to stąd, że "panowie to tak zwane tępe strzały" to ironia w czystej postaci :> jak i z resztą cały tekst

      Usuń